Wystarczyło kilka godzin. Nemesis Legacy pojawiło się na Gamefound wieczorem 6 października i jeszcze tego samego dnia licznik pokazywał ponad 2,1 mln euro od przeszło 6 100 osób. Próg 50 tys. euro, od którego zależało wydanie gry, stał się przypisem. Kto chce dołączyć, ma czas do 27 października.
Seria, która nie odpuszcza
Awaken Realms od lat straszy graczy obcymi. Najpierw był Nemesis, czyli przebudzenie na statku pełnym Intruzów, potem Nemesis Lockdown z bazą na Marsie i wreszcie Nemesis Retaliation, w którym to ludzie przechodzą do kontrataku. Każda z tych gier była jednak zamkniętą historią na jeden wieczór.
Legacy zmienia skalę. Tym razem bitwa o Ziemię jest już przegrana, a nieliczni ocaleni siedzą w odciętej od świata placówce i próbują znaleźć dla ludzkości jakąkolwiek przyszłość. Zamiast jednej partii dostajemy ciąg misji, w których każdy wybór zostaje z nami na dobre. Wydawca obiecuje ponad 35 godzin opowieści, z rozwidleniami, które sprawią, że dwie grupy mogą przeżyć zupełnie inną kampanię.
Twórca Pandemic Legacy na pokładzie
Najciekawsza informacja dotyczy autorów. Kampanię i mechaniki legacy przygotowali Rob Daviau, człowiek, który ten gatunek wymyślił (Risk Legacy, Pandemic Legacy), oraz Jaime Barriga. Fundament zasad zapewnia Adam Kwapiński, autor pierwszego Nemesis; reguły bazują na tych z Retaliation, więc weterani serii szybko poczują się jak w domu.
Co się zmienia przy stole
Pięć klas postaci, każda z innym zestawem umiejętności, które rozwija się misja po misji. Ekwipunek zostaje z bohaterem na kolejne misje. Część kart ma pola do zdrapania, a niektóre komponenty zmieniają się na zawsze. Jedno pozostaje bez zmian: postacie mają swoje ukryte motywy, więc nawet przy wspólnej kampanii trudno komuś do końca ufać.
Gry legacy mają jedną wadę: po ukończeniu kampanii pudełko ląduje na półce na zawsze. Tu przewidziano pakiet, który przywraca grę do stanu wyjściowego, więc całość można przejść drugi raz i spróbować innych decyzji. Do tego elementy z Legacy, takie jak nowi bohaterowie, przeciwnicy, misje i plansze, dadzą się wpiąć w Nemesis Retaliation.
Ile to kosztuje
Podstawowe pudełko w zwykłym wydaniu to 89 euro, w wydaniu specjalnym 129 euro. Kolekcjonerzy mają do wyboru zestawy za 205 i 269 euro. Na tym nie koniec, bo dopiero w pledge managerze dojdą VAT i przesyłka. Do Polski wysyłka ma kosztować od 12 do 16 euro, jeśli poczekamy na jedną dostawę w 2028 roku, albo od 18 do 25 euro przy podziale na dwie paczki, z pierwszą w 2027 roku.
Wspierać czy czekać?
Jeśli lubisz figurki w wersji deluxe i bonusy z kampanii, decyzję podejmujesz teraz. Jeśli wystarczy Ci zwykłe pudełko po polsku, możesz spokojnie poczekać: wydanie sklepowe w naszym języku przygotuje Rebel. Dodaj Nemesis Legacy na półkę „Chcę kupić”, a gdy gra trafi do sklepów, porównasz u nas ceny i dostaniesz powiadomienie o promocji.
Pozostałe trwające kampanie zebraliśmy w zestawieniu zbiórek na gry planszowe.



